Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Zgoda, co do tego, że nie można mieszać depresji (stanu chorobowego) z emocjami. Ale ja zaznaczyłem w tekście, że nie piszę o depresji. Oto cytat:
„chcę tylko zwrócić uwagę na pewien „amatorski” sposób radzenia sobie, nie z samą depresją, ale z „czarnowidztwem”.
Co do gniewu. Gniew pod względem moralnym może być negatywnym uczuciem, gdy przesadzamy z „formą” oraz „treścią” (nie oburzamy się na zło, lecz na dobro).
Ale jednocześnie może nas także nieść ku walce ze złem i w tym kontekście nie uważam go za uczucie negatywne.
Przede wszystkim, z emocjami trzeba umieć sobie radzić – i uczyć się tego od dzieciństwa. Wielu tego nie potrafi, często z winy rodziców. Jeżeli strofuje się dwu- trzyletnie dziecko, które werbalnie i niewerbalnie wyraża swoje emocje (inaczej nie potrafi) – zmusza się go do ich tłumienia, a nie jest to dobry start. To tak w skrócie w tym temacie. A tymczasem, drogi Autorze, nie należy wrzucać do jednego worka negatywnych emocji – takich jak gniew, przygnębienie i depresji. Emocje przeżywa każdy z nas, a depresja jest chorobą, którą można i trzeba leczyć.
A gdybyśmy go nazwali realizmem? Bo optymizm też nie odpowiada rzeczywistości, a jednak nie jest tak napiętnowany.
Rzeczywiście są sytuacje, gdy pesymizm jest realizmem. Ale w tekście miałem na myśli pewną konkretną sytuację, w której pesymistyczne myśli przytłaczają człowieka.
Pesymizm jest z gruntu zły?
Wydaje się, że z chrześcijańskiego punktu widzenia trudny byłoby go obronić.
Czy pesymizm to też, wedle Pana, „czarnowidztwo” ? Czy identyfikuje pan „czarnowidztwo” ze smutkiem (bo takie odnoszę wrażenie)? A cytat z Doktora Anielskiego powinien być uzupełniony o dokładniejsze „namiary” co do źródła.
Namiar na cytat ze św. Tomasza: S. T. II-II, q. 158, a.1
Pewnie nie zawsze smutek musi prowadzić do czarnowidztwa. Np. gdy pojawia się nagle po traumatycznym przeżyciu nie musi na dłuższą metę pociągać za sobą czarnych myśli.
Mi chodziło o melancholiczno-depresyjne stany, w których ogarnia ludzi smutek i trudno się wyzwolić od czarnych, pesymistycznych myśli.