
.
W ramach Zeszytów Naukowych Szkoły Wyższej Przymierza Rodzin w Warszawie, od kilku lat ukazują się Zeszyty poświęcone zagadnieniom pedagogicznym.
Ich redaktorem jest dr Mikołaj Krasnodębski. Właśnie pojawił się kolejny numer (5-6), a w nim kilkanaście rozpraw poświęconych zagadnieniom na styku filozofii i pedagogiki.
W Zeszytach rzuca się w oczy inne podejście do kwestii edukacyjnych, niż to, do którego przyzwyczajeni jesteśmy czytając współczesną literaturę pedagogiczną. Tutaj autorzy poszukują zazwyczaj źródeł pedagogiki w filozofii, teologii, religii, a nie psychologii czy biologii.
Redaktor naczelny w przedmowie mówi to wprost: „Zależy mi, aby ten periodyk włączył się w bogatą dyskusję dotyczącą filozoficznych i teoretycznych podstaw wychowania.” Od siebie dodam, że taka szansa realnie istnieje.
Chciałbym szczególnie polecić kilka z kilkunastu artykułów, które opublikowano w najnowszym numerze. Na początek są to dwa teksty poświęcone etyce zawodu nauczyciela.
Nauczyciel i dobro
W pierwszym z artykułów zatytułowanym: Prawda i dobro jako podstawy etyki zawodu nauczyciela, Krzysztof Kalka przypomina ważną prawdę, że: „Nauczają i wychowują ludzie, nie idee i teorie, nie treści i pojęcia fałszywe, nie instytucje, lecz właśnie ludzie, w których trwa prawda i mądrość.” Czasami spotykam osoby zacietrzewione ideowo, które mają często rację, ale w praktyce nie potrafią po ludzku dogadać się z drugim człowiekiem, stworzyć właściwej relacji. Dlatego nie wystarczy mieć rację, trzeba mieć… jeszcze to coś.
W drugim tekście na temat etyki nauczyciela Wiesława Wołoszyn – Spirka (Osoba nauczyciela – punktem wyjścia etyki nauczycielskiej) zwraca uwagę na istotny fakt, o którym dzisiaj się często zapomina (a pisząc ściślej po prostu nie wie): „Nauczyciel musi mieć świadomość, że jego wiedza jako pedagogika nie jest tożsama z filozofią człowieka i etyką. Wychowanie bowiem dotyczy człowieka i nawiązywanych przez niego relacji. Wiedzę o człowieku oferuje antropologia filozoficzna (filozofia lub metafizyka człowieka). Pryncypia wyboru relacji do prawdy i dobra ustala etyka. Aby wychowanek kierował się tymi pryncypiami, musigo do tego skłaniać wychowanie.”
Można zatem powiedzieć, że wychowanie to etyka w działaniu. W tym znaczeniu działania wychowawcze, które nazywamy pedagogiką są jedynie rodzajem „etyki praktycznej”. Stąd nieprzypadkowo o. Jacek Woroniecki nazwał swoje dzieło: „katolicką etyką wychowawczą”, a nie pedagogiką.
Co wspólnego ma szkoła z metafizyką?
Ponadto chciałbym skierować Państwa uwagę na krótką rozprawę Krystyny Klimskiej zatytułowaną Metafizyczne podstawy wychowania w ujęciu Stanisława Adamczyka. Autorka analizuje wychowawcze wątki w metafizyce mniej znanego tomisty Stanisława Adamczyka (1900-1971).
I znowu wyłowione z tekstu zdanie: „Metafizyka wskazując na ostateczne uzasadnienia realnie istniejącej rzeczywistości, zajmuje w nauce pierwsze miejsce i dlatego też mówi się o niej jako o nauce pierwszej, królowej nauk, która musi być akceptowana przez inne nauki.” W tym także – dodam od siebie – przez pedagogikę. Tę myśl chętnie poleciłbym naszym decydentom edukacyjnym i różnym „oświatowcom”. Metafizyka i wyjawiająca się z niej koncepcja człowieka wskazuje nam na cele edukacji, a nie np. gospodarcze interesy państwa, które dzisiaj często wyznaczają cele szkolnictwu.
Alternatywa w wychowaniu przedszkolnym
Na koniec polecam opracowanie przygotowane przez s. Marię Opiela BDNP, noszące tytuł: Integralna pedagogika przedszkolna w ujęciu Edmunda Bojanowskiego a wyzwania współczesności.
Największym problemem (moim zdaniem) środowisk katolickich, które zajmują się wychowaniem i szeroko pojętą edukacją, jest brak konkretnych katolickich metod czy technik wychowania oraz nauczania, które można by stosować w codziennej praktyce pedagogicznej. Mamy oczywiście pewne wielkie idee, „chrześcijańskie wartości”, ale jak przyjdzie co do czego, to nie wiadomo czego się trzymać.
Wielu katolików wykorzystuje w swojej pracy (w dobrej wierze) różne metody i techniki, które powstają na bazie obcych systemów intelektualnych i „koncepcji człowieka”. Metody te czasami może nawet udaje się „ochrzcić’, ale z zasady są obce myśleniu chrześcijańskiemu. W tym kontekście system E. Bojanowskiego jest alternatywą w edukacji przedszkolnej dla systemów niby neutralnych, ale przecież budowanych w oparciu o jakąś koncepcję człowieka, która niekoniecznie będzie do pogodzenia z wiarą katolicką.
Podkreśla to sama Autorka cytowanego artykułu: „Integralna pedagogika przedszkolna w systemie E. Bojanowskiego jest dzisiaj konkretną propozycją teoretycznych podstaw wczesnej edukacji dziecka.”
Ten ostatni tekst świadczy, że po Zeszyty Pedagogiczne powinni sięgać nie tylko teoretycy edukacji, ale także praktycy (nauczyciele, wychowawcy, rodzice), którzy także znajdą tu inspiracje dla swojej pracy.
„ZESZYTY NAUKOWE” Seria Pedagogiczna nr 5-6 (i wcześniejsze można zamówić w ==> Wydawnictwie Szkoły Wyższej Przymierza Rodzin
Archiwalne numery można pobrać w formie PDF na ==> TEJ STRONIE
ZAMÓW KSIĄŻKĘ




