.

Zabawa, ludyczność jest specyficznym przejawem życia społecznego, dotyczącym tego aspektu kultury, który odnosi się do szeroko pojętej rozrywki (śpiewów, tańców, przedstawień).

Współcześnie terminem tym zwykło się określać wymiar ludzkiej działalności, związany z tym wszystkim, co wiąże się z zabawą, odczuwaniem radości i przyjemności, a nie dotyczy obowiązków zawodowych (zob. J. Huizinga, Homo ludens. Zabawa jako źródło kultury, tłum. M. Kurecka, W. Wirpsza, Warszawa 1985)

Zjawiskiem zabawy zajmuje się wiele nauk: etnografia, socjologia, psychologia, pedagogika, filozofia. Dzieje się tak, gdyż towarzyszy ona ludzkości od samego początku. Normy związane z formą i czasem zabaw wyznacza konkretna epoka i dominujące w niej trendy religijne, filozoficzne oraz warunki polityczno-ekonomiczne.

Arystoteles i Cyceron

Na płaszczyźnie filozoficznej w Grecji ukształtowały się różnorodne stanowiska w kwestii zabawy. Hedoniści uznawali przyjemność cielesną za największe dobro, z kolei cynicy pogardzali nią. Problem rozrywki nie jest obcy Arystotelesowi, który pisał o niej w kontekście eutrapelii, czyli umiejętności znalezienia umiaru w zabawach (zob. Arystoteles, Etyka wielka, tłum. W. Wróblewski, w: Dzieła wszystkie, t. 5, Warszawa 1996, 1193 a.)

Stagiryta doceniał znaczenie rozrywki, ale jednocześnie uważał podporządkowanie życia wyłącznie zabawie za rzecz niemądrą (zob. Etyka nikomachejska, tłum. D. Gromska, w: tamże, 1176 b.) Osiągnięcie szczęścia wiąże się z działalnością etyczną, z postępowaniem prawym i moralnym, trudno zaś osiągnąć ten cel bez podejmowania wysiłku i marnotrawiąc czas na zabawach (zob. tamże, 1177 a. )

W starożytnym Rzymie Cyceron zdaje się kroczyć drogą wyznaczoną przez Arystotelesa: „Natura nas nie zrodziła do zabawy i żartów, ale raczej do czegoś twardego i do zajęć poważniejszych i większych” (cyt. za św. Tomasz z Akwinu, Suma teologiczna, t. 22, Umiarkowanie, tłum. S. Bełch, London 1963, II-II. q.168, a. 2, ad. 3)

W starożytnej Grecji formy ludycznej zabawy związanej z elementami tanecznymi były praktykowane przy różnych pracach gospodarczych i przy obrzędowości religijnej. Z czasem z tych obrzędów wyłonił się teatr. Pewną formą obrzędów ludycznych stanowiły też olimpijskie zawody sportowe.


KLIKNIJ W OBRAZEK ⤴

‼⏩ODKRYJ KSIĄŻKĘ, która obala wiele pedagogicznych mitów.
Dzięki tej lekturze:
• odkryjesz od czego zależy właściwa reakcja dziecka na polecenie rodzica,
• poznasz pewien ciekawy sposób na niejadka,
• zrozumiesz, dlaczego „więź emocjonalna” ma niewiele wspólnego z chrześcijańską miłością,
• zobaczysz, jak wykorzystać sakrament spowiedzi do kształtowania charakteru dziecka? (str. 106),
• przeczytasz o 9 praktycznych sposobach na rozpieszczonego dziecka.
PRZECZYTAJ WIĘCEJ⏩


Tomasz z Akwinu

Obraz zabawy w okresie średniowiecza został zniekształcony przez niechętnych katolicyzmowi badaczy, którzy mieszali chrześcijaństwo z sekciarskim gnostycyzmem. Gnostycy pogardzali wszystkim co materialne, w tym także różnymi formami zabaw.

Ducha katolickiego najlepiej oddaje stanowisko Tomasza z Akwinu. Odpoczynek jest konieczny do dobrego funkcjonowania ciała, gdyż pozwala nabrać sił do pracy. Jednak nie każda zabawa jest godna pochwały. Nie można korzystać z gier szkodliwych moralnie, jak i nie należy przesadzać czasowo w zabawie. Ponadto żarty i zabawy powinny mieć wzgląd na inne okoliczności i osoby, z którymi się stykamy (zob. tamże, a. 2-4).

Charakterystyczne dla średniowiecza formy zabawy: to turnieje rycerskie, polowania, taniec.

Caillois

W czasach nowożytnych głośnej klasyfikacji gier i zabaw dokonał R. Caillois (Gry i ludzie, tłum. A. Tatarkiewicz, M. Żurawska, Warszawa 1997). Francuski badacz wyróżnił cztery elementy na któtrych oparł swój podział: współzawodnictwo (np. sport), los (np. loteria, ruletka), naśladownictwo (np. teatr, zabawy dzieci), oszołomienie (np. karuzela, taniec).

W ramach tych grup próbował uchwycić różnicę między zabawą (paidia) a grą (ludus). Zabawa, wg. Niego, w większym stopniu akcentuje element improwizacji, gra zaś porządkuje zabawę, ogranicza spontaniczność poprzez ustalone zasady obowiązujące jej uczestników.

Huizinga

Najbardziej znanym teoretykiem ludyczności jest J. Huizinga (por. dzieło cytowane na wstępie). Postawił tezę, że zabawa nie tylko jest jedną z form kultury, ale wyprzedza ją czasowo i leży u jej podstaw. Próbuje uzasadnić tę tezę obserwacją ze świata zwierząt, które bawią się, nie tworząc żadnej kultury. Huizinga wyciąga daleko idące wnioski z tego spostrzeżenia, twierdząc, iż kulturotwórcze impulsy w ludzkiej działalności mają podłoże ludyczne.

Wskazuje tu na przykład poezji i filozofii. Wg autora Homo ludens, w mitach spotyka się zagadki, które były rodzajem gier intelektualnych i jednocześnie stymulowały rozwój wiedzy. Również w zachowaniu myślicieli u zarania filozofii widzi potwierdzenie swojej tezy. Sofiści i retorzy lubowali się w pojedynkach słownych. W ich działalności występują elementy ludyczne (przedstawienie, walka słowna, oklaski). W tym znaczeniu aporia i sofizmaty to narzędzia zabawy.

Wśród charakterystycznych cech zabawy Huizinga wymienia: swobodne zachowanie bez narzucania czegokolwiek z zewnątrz, swoistą grę pozorów która wyłącza jej uczestników ze „zwykłego” życia, ograniczenie czasowe i przestrzenne, podtrzymanie napięcia, wywołującego różne emocjonalne stany u jej uczestników, oraz posiadanie określonych reguł.

Współczesna zabawa a edukacja

Współcześnie z uwagi na postęp techniczny pojawiają się obok tradycyjnych nowe formy sopędzania wolnego czasu. Do tych tradycyjnych można zaliczyć obrzędy i zwyczaje ludowo-religijne związane np. ze świętami kościelnymi (kiermasze odpustowe, „śmigus-dyngus) lub mające podłoże pozachrześcijańskie ( zabawy i wróżby andrzejkowe); różnego rodzaju przedstawienia i widowiska (teatr, cyrk) oraz wiele innych gier i zabaw funkcjonujących od stuleci (karty, kości, gry planszowe itp)

Wśród nowych należy wymienić te związane ze środkami komunikacji i pojawieniem się technologii informatycznych (np. gry komputerowe).

W ostatnich latach nasila się zjawisko łączenia zabawy z jakąś doraźną korzyścią materialną. Charakterystycznym rysem współczesnej rozrywki jest zatem jej komercyjny charakter (np. sport).

Współcześnie uważa się, że zabawa ma pomóc człowiekowi zapomnieć o jego codziennych problemach, stworzyć iluzję bezproblemowej rzeczywistości. Człowiek ma się bawić i odczuwać przyjemność, w przeciwnym razie jego życie traci sens. Taka wizja ludzkiej egzystencji prowadzi do jej niebezpiecznego uproszczenia, gdyż przed nami czekają zadania o wiele ważniejsze i niebezpieczniejsze, niż tylko nieustanna zabawa.

Można zauważyć przeniesienie tego zjawiska na teren edukacji, gdy w niektórych ideologiach edukacyjnych próbuje się zastępować potrzebę regularnego wysiłku właśnie zabawą. Takie przeniesienie jest łatwe, bo w świecie dziecięcym zabawa odgrywa ważną rolę rozwojową. Jednak wychowawcy muszą umieć ustalić granice, gdzie powinna kończyć się zabawa, a gdzie zaczynać systematyczna praca.

Artykuł pierwotnie ukazał się w 29 numerze kwartalnika „Cywilizacja” (2009 rok). Powyższa wersja jest nieznacznie zmieniona. Zdjęcie – ikona strony ze zbiorów własnych.

 

ZAMÓW KSIĄŻKĘ


Zamów: Rozumna dyscyplina
Zamów: Sztuka samowychowania
form
Zamów:Decyduj i walcz!
Zamów: Żelazna wola
Zamów:Nieposłuszne dzieci, posłuszni rodzice
.-----