.

Do czynów obarczonych dużym ryzykiem popycha nas zazwyczaj: chciwość lub gniew. Niekiedy kojarzymy tego typu czyny z męstwem, ale tutaj rozszerzamy to pojęcie – niekoniecznie musi stać za nimi wzniosła intencja.

Czyn ryzykowny to taki, który wiąże się z realną utratą zdrowia, majątku, życia lub wejściem w kolizję z prawem. Podejmujemy ryzyko, bo chcemy mieć coś, na czym nam szczególnie zależy.

Chciwość nie wspomaga męstwa

Jedną z pobudek do podjęcia tego rodzaju działań jest zwykła chciwość. Pożądanie danej rzeczy popycha do nieracjonalnych działań. Sprawia, że jesteśmy w stanie odstąpić od zasad moralności. Tracimy zdrowy osąd: dobro nazywamy złem.

To właśnie chęć posiadania pewnych rzeczy sprawia, że bandyci decydują się na spektakularne kradzieże, rozboje, oszustwa itp.

Nie sposób zaprzeczyć, że ich czyny są formą odwagi. Ryzykują pobyt w więzieniu, a mimo wszystko decydują się na określone działania.

Zła odwaga a miękkość psychiczna

Problem w tym, że jest to „zła odwaga”. U jej źródeł znajduje się prymitywne pożądanie, które uruchamiane jest (bądź wspierane) przez inne wady, jak na przykład: zazdrość, lenistwo czy – paradoksalnie – brak hartu ducha.

Człowiek miękki psychicznie, leniwy jest niezdolny do długotrwałego wysiłku. Stać go tylko na jednorazowy zryw, „wielki skok” – w imię późniejszego „świętego spokoju”. Dlatego ten typ „odwagi” wcale nie musi wiązać się z hartem ducha, wytrwałością itp.

Wniosek: czyny graniczne motywowane pożądaniem nie są wyrazem cnoty męstwa. Po pierwsze – z uwagi na złą intencję; po drugie – z uwagi na sam czyn, który zazwyczaj stoi w konflikcie z moralnością i prawem.

Gniew, jako pomocnik

Gniew kojarzy się nam na ogół z agresją. Niemniej, jako uczucie, może być wykorzystany do dobrego, jak i złego.

W tym pierwszym przypadku może nam pomóc realnie wesprzeć cnotę męstwa.

Pod jednym warunkiem: musi być odpowiednio zarządzany, aby nie wymknął się nam spod kontroli. Bo niestety ma tendencję do popadania w przesadę.

Dobre paliwo

Gniew pojawia się w wyniku działania zła, które dotyka nas lub naszych bliskich. Krzywda, niesprawiedliwość, uruchamiają go i popychają do działania: obrony innych, walki o dobro.

Sztuka polega na roztropnym posługiwaniu się nim w przezwyciężaniu bojaźni przed wrogiem czy daną sytuacją. Gdy tylko lęk zacznie nas „dusić” nie powinniśmy go blokować, ale roztropnie wykorzystać, niczym paliwo napędowe, do działania.

Omawiane uczucie powinna wspomagać odpowiednio pielęgnowana nadzieja. Brak nadziei tłumi odwagę, a jej umocnienie – umacnia ją.

Racjonalność gniewu a „racjonalność” chciwości

Zwracam uwagę, że ryzyko utraty zdrowia czy życia wiąże się z konsekwentnym podążaniem za dobrem (np. żołnierz broniący ojczyzny) i nie jest przejawem braku racjonalności, co ma miejsce w przypadku czynów granicznych motywowanych chciwością.

Racjonalność ma tutaj inny wymiar i wiąże się z koniecznością podążania za głosem dobrze ukształtowanego sumienia.

Odpowiadając zatem na tytułowe pytanie należy stwierdzić, że gniew może być mężny, a chciwość – nie.

Fot. Pixabay.com/pl

ZAMÓW KSIĄŻKĘ


Zamów: Rozumna dyscyplina
Zamów: Sztuka samowychowania
form
Zamów:Decyduj i walcz!
Zamów: Żelazna wola
Zamów:Nieposłuszne dzieci, posłuszni rodzice
.-----