
.
Od 15 stycznia 2011 roku prowadziłem na blogu EDUKACJA KLASYCZNA W XXI WIEKU, Akcję informacyjną zatytułowaną: „Stop szkolnej indoktrynacji!”. W ramach Akcji starałem się przybliżyć problematykę związaną z pewną formą ukrytej manipulacji w szkolnictwie.
Zazwyczaj konserwatywna część opinii publicznej oburza się na spektakularne działania władz czy grup społecznych usiłujących zmienić pragramy edukacyjne w duchu lewicowo-liberalnym.
Jest to oczywiście słuszne oburzenie. Niestety, aż tak wyraźnie nie wybrzmiewa sprzeciw wobec pewnych metod pedagogicznych, które, choć pozornie nie narzucają się z obrazoburczymi treściami, to jednak pośrednio (poprzez ideologie z jakich wyrastają) “lansują” koncepcję człowieka niezgodną z tradycyjnym nauczaniem katolickim.
Wspomniana Akcja miała uczulić właśnie na tę kwestię. W jej ramach rozdawałem e-booka: „Antypedagogika i inne herezje”, który opisywał kilka ideologii edukacyjnych utrzymanych w nowomodnym duchu. E-booka pobrało w sumie 1115 osób (stan na dzień 15.07.2011 r.).
Dodatkowo w ramach Akcji wyraziłem swoją opnię na temat koncepcji pedagogicznych zgłaszanych przez Czytelników: „Metody Domana” i „Programów edukacyjnych Akademii Nauki”.
Akcję formalnie zakończyłem 30 czerwca. A teraz refleksja podsumowująca.
1115 pobrań darmowego ebooka „Antypedagogika i inne herezje” nie jest wynikiem imponującym, Niemniej, mając świadomość, że działałem bez wsparcia wielkich mediów, pracując po godzinach, troszeczkę metodami chałupniczymi, to w tym kontekście nie jest to najgorszy wynik.
Jeszcze raz w tym miejscu dziękuję wszystkim osobom, które pomagały mi w dotarciu do tych ponad tysiąca osób.
Co dalej? Każdy będzie miał jeszcze przez jakiś czas możliwość pobrania e-booka: “Antypedagogika i inne herezje”. Na jesień przygotowują zaś inną kampanię. Dlatego zachęcam do śledzenia tego co się dzieje na blogu przez zapisanie się na Newsletter lub kanał RSS.
ZAMÓW KSIĄŻKĘ





Gratuluję pomysłu na akcję, determinacji w jej przeprowadzeniu oraz, mimo Twojej skromnej samooceny, wyników tego działania. Ponad tysiąc osób skupionych wokół jednego pomysłu to naprawdę niemało. Mając zbliżone doświadczenia z innego poletka, pokuszę się o dwa stwierdzenia.
Po pierwsze stworzyłeś i zintegorwałeś pewne środowisko wokół propagowanych poglądów. Po drugie, piszę to w ciemno, zostałeś zauważony przez „mainstream pedagogiczny”. W tym ostatnim przypadku będziesz anonimowo obserwowany i… wpływowy. Choć prawdopodobnie bez oficjalnego uznanawania Twojego udziału, a nawet bez nazywania rzeczy po imieniu, dzięki tej i kolejnym akcjom edukacja klasyczna zaistnieje szerzej w dyskusjach o pedagogice.
No i na koniec, chociaż często podkreślasz katolickość propagwanego nurtu, to przecież ma on korzenie przedreformacyjne, i nawet taki innowierca jak ja, popiera te działania bez wahania 😉
Tyle mojego podsumowania, czekam na kolejne teksty i akcje.
Sory za przetrzymanie komentarza, ale przed wyjazdem przełączyłem na moderację.
1) Co do środowiska. Tak, pewne środowisko się tworzy, choć powoli. Sporo osób pisze do mnie bezpośrednio. Krytycy czasami tu zaglądają, ale generalnie nie chcą sobie zawracać mną głowy.
2) Co do katolickości tego nurtu. Zgadza się – nawiązuję do pedagogiki klasycznej, starożytnej i uważam, że nurt tomistyczny w Kościele ją kontynuował i odpowiednio rozwijał.