.

Cnotę prawdomówności jesteśmy skłonni opierać na odpowiedniej formacji moralno-religijnej. Ale ta strategia może być niewystarczająca, gdyż doniosłą rolę odgrywa przy jej formowaniu realne opanowanie pewnych słabości.

Dobra formacja moralna w dużej mierze chroni przed tzw. kłamstwem złośliwym. (W jego efekcie dana osoba z premedytacją szkodzi innym.) Po prostu: ktoś kto ma odpowiedni kręgosłup moralny nie będzie intrygami niszczył bliźnich. Przynajmniej to się wzajemnie wyklucza.

Wady moralne a skłonność do kłamstwa

Problem pojawia się wtedy, gdy w wyniku własnych wad dzieci wplątują się w sytuacje, w których muszą kłamać, by uniknąć konsekwencji swoich czynów. Pojawia się wówczas pokusa, której mogą się oprzeć raz i drugi, ale na dłuższą metę prawdopodobieństwo upadku wzrasta.

Przykładem może być brak pilności w nauce. Oto typowa scenka rodzinna :

– Mamo, czy mogę obejrzeć mecz? – pyta syn.
– Odrobiłeś lekcje? – odpowiada pytaniem matka.
– Tak – pada nieprawdziwa odpowiedź.

Pracowity i pilny chłopiec odrobi lekcje i nie będzie musiał kłamać.

Co ciekawe, silnie zakorzeniona wada, gdy natrafi na wymagającego rodzica/wychowawcę podnosi ryzyko krętactwa. Nie oznacza to, że należy zrezygnować z wyciągania konsekwencji. Tu potrzebna jest roztropność wychowawcza, a nade wszystko należy skoncentrować się na wyeliminowaniu wad, które generują kłamstwa.

W dalszej części artykułu przyjrzę się przykładowym zachowaniom i połączonym z nimi wadom, które szczególnie przyczyniają się do rozmijania się dzieci (ale też dorosłych) z prawdą.

Gniew

Brak opanowania i gniewliwość prowadzi do różnych sytuacji konfliktowych w szkole. Wybuchowość sprawia, że młody człowiek popada w konflikty z nauczycielami i rówieśnikami. Później, gdy dochodzi do rozliczeń i wyciągania konsekwencji, nie chce on brać na siebie odpowiedzialności i przy wyjaśnianiu takich spraw zwyczajnie mataczy, kreując się na niewiniątko w oczach rodziców.

Rodzic zaś bardzo często daje wiarę swojemu „niewinnemu” maleństwu. Co ciekawe, dziecko nie chcąc zawieść rodziców, lub obawiając się kary, tym bardziej nakręca spiralę kłamstwa.

Jednak świadomość tego, że nasz syn/córka nie panują nad gniewem powinna być sygnałem, że sprawy mogą wyglądać zupełnie inaczej, niż przedstawia je nasza pociecha.

Obżarstwo

Kłamstwa w wyniku tej wady zazwyczaj nie mają dużego kalibru (choć są wyjątki, o nich za chwile), ale są dosyć powszechne.

Po powrocie ze szkoły dzieci często słyszą pytania:

– Czy zjadłeś kanapkę? Czy zjadłeś obiad?
Gdy wybredność i grymaszenie rozgości się w duszy ucznia, wówczas kłamie, mówiąc:
-Tak zjadłem.

W innej sytuacji usłyszy pytanie:

-Kto zjadł cukierki?
– To nie ja – odpowie. Choć prawda będzie inna.

Skutki tych kłamstw zazwyczaj nie są duże. Innymi słowy – nie czynią tym zachowaniem krzywdy bliskim. Niemniej kłamstwo to kłamstwo. Młody człowiek powielając je przyzwyczaja się do takiego sposobu zachowania i tłumi ewentualne wyrzuty sumienia.

Ponadto może wyrządzić sobie krzywdę. Gdy na przykład choruje i nie powinien jeść określonych produktów, a je ukradkiem podjada, wówczas szkodzi swojemu zdrowiu.

Chciwość i skąpstwo

Obżarstwo może też przyczynić się do wystąpienia wad moralnych już nie tylko opartych na niskich popędach, ale niejako wbudowanych w wolę, czyli opartych na całkiem świadomych działaniach.

Obawa przed tym, że zabraknie jedzenia może doprowadzić z czasem do przesadnego lęku przed ewentualnym dyskomfortem związanym z jedzeniem (lub jego brakiem). Gdy dołączy się pycha, to już jest prosta droga do rozwoju chciwości oraz skąpstwa. Taki człowiek wszystko zaczyna zgarniać do siebie, nie zważając na innych.

Gdy chciwość rozleje się na inne sfery życia, wówczas kłamstwo może stać się dużym problemem. Wtedy bowiem mataczyć można z różnych powodów: z chęci zdobycia smartforna, nowego komputera, ubrania, podwyższenia swojej pozycji w grupie, dążenia do władzy itp.

Lenistwo

O tej wadzie już wspominałem na wstępie artykułu. Bardzo często jest ona przyczyną rozmijania się z prawdą.

Dzieci kłamią nie tylko w kontekście odrabiania lekcji. Przyczyny mogą być różne i zależne są od zadań i obowiązków, jakie nakładamy na rozleniwionych podopiecznych.

Jeśli np. syn miał wytrzeć kurz na meblach, wada lenistwa doprowadzi go do kłamstwa. Podobnie gdy nie posprząta w plecaku, nie ustawi książek na półce itp.

Lenistwo generuje również inne wady, jak np. kradzież intelektualną (ściąganie). Z powodu lenistwa syn nie przygotuje się do sprawdzianu i będzie przepisywał zadania od kolegów, oszukując w ten sposób nauczyciela.

* * *

Powyżej przedstawiłem tylko wybrane przykłady wad, które generują kłamstwa. Jak widzimy samo mówienie i tłumaczenie dziecku, że nie należy kłamać, niewiele pomoże. Ba, obawiam się, że nawet dobry przykład rodzicielski nie wystarczy.

Zaniedbania związane z formowaniem cnót stanowią bowiem istotny czynnik pojawienia się omawianej w tym artykule słabości. Cnoty likwidują odpowiadające im wady i tym samym usuwają przyczyny kłamstw. Musimy zatem dążyć do pozbycia się poszczególnych wad, a wtedy pozbędziemy się raz na zawsze skłonności do rozmijania się z prawdą.

Fot. str główna: Pixabay.com/pl / congerdesign

ZAMÓW KSIĄŻKĘ


Zamów: Rozumna dyscyplina
Zamów: Sztuka samowychowania
form
Zamów:Decyduj i walcz!
Zamów: Żelazna wola
Zamów:Nieposłuszne dzieci, posłuszni rodzice
.-----